Wspomnienie o naszej kochanej Profesorce Pani Wandzie Cieślik

Wspomnienia naszych Profesorek i Profesorów, Koleżanek i Kolegów

[2024-07-01] Kategoria:   Wspomnienia
Wspomnienie o naszej kochanej Profesorce Pani Wandzie Cieślik

Lata zbrodniczego Komunizmu  1970-1974 .
Pamiętam  pierwszą  lekcję  z  naszą  Królową  Profesorów Panią  od  języka  angielskiego …

Najpierw  było słychać  szybki  stukot  butów  …a  potem  stanowczy wyrazisty  głos  …niewielkiej  chudej   Pani Profesor …

Do  Sali   weszła  drobna  kobieta,  skromnie  ale  gustownie  ubrana.   Skromna  marynarka  dodawała powagi  i  uroku   twarzy   Pani  Profesor  . Twarz , krótkie  włosy  były  jakby   zdjęte  z  aktualnej  Królowej  Anglii  -  Wielkiej Brytanii.

Po  usadowieniu  się  na  podwyższeniu  Pani  Profesor  ..rozpoczęła  mówić …. Kochane  Dzieci….

Hm  i  tak już   zostało …  Ona  nas  kochała  a  my  ją  szanowaliśmy  i ze wzajemnością   kochali.

No  cóż  ja  osobiście  /co do dzisiaj żałuję/ należałem  to niezbyt  pilnych  uczniów…   Niekiedy  tak nieznośnie   modulowałem  wymowę  ….że nawet  urocza  Ola   … się   krzywiła  …uff   Olu  przepraszam…..

Dzień   wystawiania  ocen  przed maturą … Pani Profesor   Wanda - przyszła  z Konferencji  .. i  powiedziała   że … Kochani   idziecie w  świat, w  Polskę   … uważam że  ocena  musi  być  zawsze  wyższa lub  równa  niż  4.0 . Bo   kochane  Dzieci  musicie  mieć  Marzenia  i Nadzieję  że  Dobro   wokół  Nas  zwycięży  a  Wy  kochane  dzieci  musicie  mieć  Dobry  Start …..  

…i  tak  dostałem   4.0   ..chociaż   Wiem że  nie  zasługiwałem  na  tą  ocenę …..

Kochana  Pani Profesor  … dziś   po latach  melduję   że  spełniłem  część  swoich Marzeń  i jak sądzę  dałem Nadzieję   innym  ludziom …starałem  się   być   Dobrym  Człowiekiem .

Wspominał  uczeń  Wiesiek  Jędrzejczyk .