Wspomnienia naszych Profesorek i Profesorów, Koleżanek i Kolegów
Wspomnienie o naszej kochanej Profesorce Pani Wandzie Cieślik
Lata zbrodniczego Komunizmu 1970-1974 .
Pamiętam pierwszą lekcję z naszą Królową Profesorów Panią od języka angielskiego …
Najpierw było słychać szybki stukot butów …a potem stanowczy wyrazisty głos …niewielkiej chudej Pani Profesor …
Do Sali weszła drobna kobieta, skromnie ale gustownie ubrana. Skromna marynarka dodawała powagi i uroku twarzy Pani Profesor . Twarz , krótkie włosy były jakby zdjęte z aktualnej Królowej Anglii - Wielkiej Brytanii.
Po usadowieniu się na podwyższeniu Pani Profesor ..rozpoczęła mówić …. Kochane Dzieci….
Hm i tak już zostało … Ona nas kochała a my ją szanowaliśmy i ze wzajemnością kochali.
No cóż ja osobiście /co do dzisiaj żałuję/ należałem to niezbyt pilnych uczniów… Niekiedy tak nieznośnie modulowałem wymowę ….że nawet urocza Ola … się krzywiła …uff Olu przepraszam…..
Dzień wystawiania ocen przed maturą … Pani Profesor Wanda - przyszła z Konferencji .. i powiedziała że … Kochani idziecie w świat, w Polskę … uważam że ocena musi być zawsze wyższa lub równa niż 4.0 . Bo kochane Dzieci musicie mieć Marzenia i Nadzieję że Dobro wokół Nas zwycięży a Wy kochane dzieci musicie mieć Dobry Start …..
…i tak dostałem 4.0 ..chociaż Wiem że nie zasługiwałem na tą ocenę …..
Kochana Pani Profesor … dziś po latach melduję że spełniłem część swoich Marzeń i jak sądzę dałem Nadzieję innym ludziom …starałem się być Dobrym Człowiekiem .
Wspominał uczeń Wiesiek Jędrzejczyk .